Urlop naczelnego

by

Dziś pierwszy dzień urlopu Naczelnego, zwanego wśród swoich Padre Mrok.

Nie udał się oczywiście na wypoczynek, o nie,  lecz z misją bojową.

Zadanie: Napisać 200 stron powieści,
Czas: 14 dni i nocy
Nazwa kodowa: Ściśle tajna

Dzień 1

Padre Mrok zgłasza się na służbę jej Wysokość Weny

W poszukiwaniu natchnienia użył najnowocześniejszego sprzętu,


oraz nowatorskich metod badawczych.


Po kilku godzinach przyszła chwila zwątpienia,
a nawet odrobina szaleństwa.

I wtedy nastał świt twórczy, wprowadzając harmonię.


Wtem ktoś załomotał do drzwi.
- Piotrek zjesz obiad?
Tym razem to był klon jego żony, ale on nie dał się nabrać.
- Hasło? – zawarczał celując w zamknięte drzwi z wiernego Colta Pythona 757.

- Bo wystyg…- BAAAM BAAM BAM
Padre nie okazał litości wrogowi Weny.
Pal licho drzwi, dziurę zaklei się tekturą.


Wrócił do pracy, w prawicy  wciąż ściskając gnata.
Gdzieś tam czaiły się klony sąsiadów, a może i matki?


Po kilkunastu godzinach był pełen dumy.
Spełnił swój obowiązek.


I nadszedł czas sjesty.

Jutro kolejny dzień służby.

Oby równie udany.


Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 8 do “Urlop naczelnego”

  1. Faux mówi:

    Genialne! xD

  2. Andrzej mówi:

    Hłe głe głehłehgrrrrrr…

    Padłem :)

  3. Vermin mówi:

    Niezłe :D

    Ale dziwne ze potrzebujesz tak drastycznych metod, szukania weny (bądź zebrania się w sobie) :P Osobiście wolę swoją metodę – włączam muzykę, siadam na dupie i piszę. :)

  4. loco mówi:

    Dobre, dobre, obawiam się jednak, że o ile na początku zimne jedzenie nie przeszkadza to potem brak ciepłego jak i ogólnie jedzenia może skłonić wenę do odlotu w wyniku niemiłego “pomrukiwania” w pustym brzuchu. Jak wiadomo wena nie lubi jak się na nią burczy :)

  5. ellestrada mówi:

    ha ha ha ha, padłam

  6. kadaver mówi:

    uhu!

  7. Cedrik mówi:

    I tak się kończą te spotkania z Weną I-go stopnia…

    ;>

    A na klony bym uważał, one czasem chadzają stadami, albo i nie, ale wtedy mogą być to straszliwe klony-bossy stojące za drzwiami i wypytujące o znajomość pisma świętego…
    Groźne bossy. One wyczuwają Wenę węchem, powołuję na świadka moje oczy!

  8. Sara mówi:

    Piotrze, prześwietne. :) )
    Klony rozbrajają.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.